Cztery ściany, jedno łóżko i wokół ciemność. O tak to mój świat. Świat Any. To piękne miejsce jest moim rajem na ziemi. Wszystko czego pragnę jest tu. Pewnie każdy teraz sobie pomyśli co za psychiczna laska, ale wiecie co macie rację W końcu zdrowi ludzie nie trafiają do psychiatryka od tak. O, a gdzie moje maniery. Więc mam na imię Ana i mam 18 lat, a od 3 choruję na ,,anoreksje''. Dla mnie to nie jest choroba tylko styl życia. Kiedy nie jem czuję się szczęśliwa, wolna. Jednak ludzie tego nie rozumieją. Sądzą, że mam niepokoleqi w głowie. Oboże ludzka głupota nie zna granic. Tak naprawdę tylko jedna osoba mnie rozumiała. Znaczy tak mi się wydawało. Okazał się on perfidną świnią, której chodziło tylko o jedno. Zresztą mi też....
No to mamy juz prolog. Podoba się. Przepraszam, że taki krótki, ale wiecie zero weny xd
5 komentarzy= next
haha taki mały szantarzyk na sam początek. Wybaczcie xoxo
Bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny wpis :))
Więcej błędów się nie dało? :*
OdpowiedzUsuńA skoro nie masz weny to po chuj piszesz?
Haha, że kurwa co. Przepraszam, ale chciałam dodać jak najszybciej, a jeśli się nie podoba to wypierdalaj.
Usuńciekawie sie zapowiada :D z niecierpliwością czekam na nexta ;)
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Liebster Award :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://never-let-me-go-fanfiction.blogspot.com/